Trzecie miejsce, dwie przebite opony, jedna ciężka lekcja i trochę pecha, za to dobre tempo

To był pierwszy weekend wyścigowy dla Inter Europol Competition z dwoma samochodami LMP3 i jednym LMP2. Sezon European Le Mans Series rozpoczął się w Le Castellet (Francja). Była to ciężka praca dla zespołu i stroma krzywa nauki LMP2, gdzie mało co poszło tak jak było zaplanowane. Pomimo przebitej opony, Martin Hippe i Nigel Moore w LMP3 #13 ukończyli wyścig na podium, podnosząc na duchu cały zespół.

 

W kwalifikacjach #34 miał problemy ze zmianą biegów i przebitą oponę od razu na starcie do wyścigu. Z tego powodu Kuba Śmiechowski musiał startować z pit lane, co automatycznie oznaczało stratę jednego kółka. Léo Russel był zadowolony ze swojego stintu i odnalazł dobry rytm. Dani Clos miał trochę więcej problemów podczas swojego przejazdu, ale był w stanie doprowadzić samochód do mety na piętnastym miejscu.

 

Dla samochodów #13 i #14 start był bardzo chaotyczny. Paul Scheuschner, który startował w samochodzie #14, zatracił się w tym chaosie i wykonał obrót. Martin Hippe został zepchnięty na pobocze. Obaj kierowcy stracili dużo pozycji i czasu. Po tym jak kurz opadł, oba LMP3 były bardzo szybkie. Nigel Moore przejął samochód od Martina Hippe i wykorzystał samochód do granic jego możliwości kończąc na trzecim miejscu ze stratą tylko sekundy do drugiego.

 

Martin Hippe #13 LMP3: „Start był bardzo trudny w całym tym zamieszaniu. Straciłem dużo pozycji i zostałem zepchnięty na pobocze. Po pierwszych dwóch kółkach, myślę że mój stint był w porządku. Samochód prowadziło się ciężko, ale udało mi się do niego dostosować. W połowie drugiej godziny, zacząłem powoli tracić ciśnienie w prawej przedniej oponie. Na szczęście mogłem kontynuować aż praktycznie całe powietrze z niej zeszło i wtedy zjechałem na zmianę kierowcy. Nigel dawał z siebie wszystko i doprowadził nas na podium.”

 

Martin Hippe #13 LMP3: „Było bardzo ciężko. Nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo, koncentrowałem się na jeździe. Po wyjeździe z boksu byłem z tyłu stawki LMP3 i przebijałem się do przodu. Zabrakło mi tylko jednego kółka żeby dostać się na drugie miejsce, ale po prostu skończył się już czas.”

 

Paul Scheuschner #14 LMP3: „Byliśmy bardzo dobrze przygotowani na wyścig. Na starcie było duże zamieszanie, samochody w siebie wjeżdżały i sporo rzeczy działo się jednocześnie. Straciłem koncentrację i się obkręciłem. Prawdopodobnie był to najbardziej napakowany w wydarzenia przejazd, jaki kiedykolwiek miałem. Bardziej przypominało to jazdę gokartami. Dużo się dzisiaj nauczyłem i mam nadzieję, że uda mi się poprawić do następnego wyścigu.”

 

Dino Lunardi #14 LMP3: „To był bardzo zdradziecki wyścig. Po podwójnym stincie Paula, byliśmy na szarym końcu w stawce. Nawet jeśli tempo wydawało się niezłe, to tak naprawdę bardzo ciężko było prowadzić ten samochód i musiałem najpierw poczuć się pewnie. Możliwe, że to podczas tego całego zamieszania ucierpiała tylna opona, przez co mój przejazd był trudny. Ponad to mieliśmy problem z układem hamulcowym podczas ostatnich 45 minut, ale starałem się jechać ostrożnie i doprowadzić auto do mety.”

 

Léo Russel #34 LMP2: „To był trudny weekend, jako że musieliśmy się dużo nauczyć i mieliśmy sporo problemów. Dopadł nas pech ze skrzynią biegów i przebitą oponą, ale jestem bardzo zadowolony z mojego tempa. Mogłem walczyć z innymi, a nasze czasy były porównywalne z liderami wyścigu. To był nasz pierwszy weekend w stawce LMP2 i teraz możemy się w pełni skoncentrować na następnym wyścigu w Monzy.”

 

Kuba Śmiechowski #34 LMP2: „Pech podczas tego weekendu nie chciał odpuścić. W kwalifikacjach skrzynia biegów. W wyścigu przebita opona. Musiałem zjechać podczas okrążenia formującego i startować z pit lane, co automatycznie oznacza kółko straty. Potem próbowałem jechać tak szybko jak mogłem. Samochód sprawował się dobrze, więc można wyciągnąć coś pozytywnego z tego wyścigu. Niestety dostaliśmy również karę drive-through za wykroczenie podczas pit stopu. Ale z każdej pomyłki trzeba się uczyć i teraz licymy na lepszy wynik w Monzy.”

 

Dani Clos #34 LMP2: „To był mój pierwszy wyścig endurance i chciałem nauczyć się jak najbardziej samochodu i wyciągnąć z niego i z opon jak najwięcej. Wszystko działało bardzo dobrze, ale muszę znaleźć jeszcze trochę tempa podczas wyścigu. Nie mogłem znaleźć odpowiedniego balansu i kiedy próbowałem trochę przycisnąć, samochód mi odmawiał. Udało się bezpiecznie dotrzeć do mety.”

 

Następny wyścig ELMS: Monza, 10 – 12 maja 2019

Następny wyścig dla Inter Europol Competition: Ultimate Cup Series, Dijon, 26 – 28 kwietnia 2019

Category: Aktualności
Leave a Comment